this post was submitted on 06 Aug 2026
1 points (100.0% liked)
ekonomia, kapitał, gospodarka
355 readers
1 users here now
founded 6 years ago
MODERATORS
you are viewing a single comment's thread
view the rest of the comments
view the rest of the comments
Wybacz, ale na argumentum ad absurdum nie mam ochoty odpowiadać
Ja ci tylko obrazowo starałem się przekazać jak bardzo jesteśmy jako ludzkość w ciemnej dupie jeśli chodzi o proporcje miedzi której mamy w stosunku do tej której będziemy w relatywnie bliskim czasie potrzebować skandalicznie mało. Jak już pisałem dwa razy - jesli chcemy jednocześnie przejść na elektryki i OZE razem z elektryfikacją reszty świata która nie ma prądu to się nam nie spina rachunek nawet jakbyśmy wykopali wszystkie zabytki i przetopil istniejące na powierzchni ilości złomu. Jeśli chcesz by zachód konsumował mniej - guzik to da chyba, że chcesz byśmy darowali sobie transformację energetyczną i zaprzestali remontów i produkcji wyrobów zawierających miedź (czyli w tym elektroniki, AGD, maszyn produkujacych leki i aparatury medycznej). Jeśli się popiera transformację (ja popieram) to mamy do wyboru - albo kopać więcej albo wywalić lachę na resztę świata i skupować całą dostępną miedź jak najszybciej. Jeśli reszta świata się zelektryfikuje to i ona zacznie pochłaniać większe niż dotychczas ilości miedzi i metali.
Jeśli jest to dla ciebie absurd - to tak, żyjemy w absurdalej rzeczywistości w której zaniedbaliśmy sektor wydobywczy (stare złoża są już mocno wyeksploatowane i mamy rażcące braki nowych odkryć złóż, szczególnie w Europie) w stopniu zagrażającym stabliności geopolitycznej i realizacji transformacji energetycznej.
Elity i rządy to widzą. Myślisz, że czemu EU skróciła procedury uzyskania koncesji i pozwoleń na wydobycie? Czemu miiarderzy pokroju Warrena Buffeta czy rodzin ludzi rządu USA są już od jakiegoś czasu zapakowaniu w udziały w sektorze wydobywczym i logistyki/handlu surowcami? Bo wietrzą pismo nosem.
Osobiście bardziej się boję tego, jak bardzo jesteśmy jako ludzkość w dupie, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne spowodowane coraz większym zapotrzebowaniem na energię. Bez jakiejś formy zatrzymania tego wzrostu uważam, że samo elektryfikowanie nam niestety nie pomoże. Jakieś zwolnienie/zastój rozwoju najbogatszych krajów musi nastąpić, bo inaczej ludzkość się zwyczajnie stopi, ludzie z takich krajów zużywają najwięcej zasobów na głowę. Chyba, że wywalamy lachę na biednych ludzi, ja wolałbym nie wywalać.