Kraje EU uruchomią rezerwy, żywność znowu podrożeje, bo działanie maszyn rolniczych i transport produktów do sklepów opiera się na ropie.
Paliwo może i będzie po 10 zł/l, bo rynek ureguluje cenę, a 40-letnia bananowa młodzież wciąż będzie ryczeć silnikami po nocach, przedszkolaki wciąż będą dostarczane SUVami do przedszkoli.